
Dziennik pokładowy wspomaganej redukcji Micro
Cytat z Micronus data 25 lipca, 2026, 6:22 amCzas na apdejt pepwesyny.
Sobota, 25.07.2026 Waga: 82.5 kg z 83.3 kg
W końcu cyferki na wadze ruszyły w dobrym kierunku. To był aktywny tydzień. Średnia z ostatnich 7 dni (już dziś mam 12k) to 18990 kroków.
Siłka 3 albo 4 razy.
Reta: 1->1.5 mg. Zauważalne zmniejszenie apetytu i okiełznanie resztek food noise.
2 dawki MOTS-C x 2.5 mg. Pierwsze wrażenia - a bo ja wiem. Zbyt krótko i chyba zbyt mało. Co zauważyłem - trochę bardziej odetkany nos. Przeważnie zatoki mam mniej lub bardziej zawalone i muszę dużo chrumkać i się tego pozbywać. Jest odczuwalnie lepiej. Jakiś efekt przeciwzapalny? Poza tym, nie czuję jakiegoś energy burst czy coś, ale, po 2 strzale i wizycie na siłce - zauważyłem automatycznie krótsze przerwy. Nie to, że chciałem skracać - szybciej wyrównywany oddech i niby gotowość do kolejnej serii. Musiałem się powstrzymywać. Może się coś z tego urodzić - bić, obserwować.
Och, jak to dobrze, że mam R bo redukcja by się posypała. Wszyscy Ci kurwa fit influ - ogranicz stres - sres. Ta, na pewno zmienię pracę, dzięki której opłacam kredyt i utrzymuję rodzinę, wyleczę ojca z raka magiczną różdżką, a teraz i mama wylądowała w szpitalu i czeka na operację. Jest bingo, komplet. Na pewno łyknę tabsę ashwy na sen i jak renkom odjoł - już pobiegałem, więc brak innych alternatyw...
Z fartem.
Czas na apdejt pepwesyny.
Sobota, 25.07.2026 Waga: 82.5 kg z 83.3 kg
W końcu cyferki na wadze ruszyły w dobrym kierunku. To był aktywny tydzień. Średnia z ostatnich 7 dni (już dziś mam 12k) to 18990 kroków.
Siłka 3 albo 4 razy.
Reta: 1->1.5 mg. Zauważalne zmniejszenie apetytu i okiełznanie resztek food noise.
2 dawki MOTS-C x 2.5 mg. Pierwsze wrażenia - a bo ja wiem. Zbyt krótko i chyba zbyt mało. Co zauważyłem - trochę bardziej odetkany nos. Przeważnie zatoki mam mniej lub bardziej zawalone i muszę dużo chrumkać i się tego pozbywać. Jest odczuwalnie lepiej. Jakiś efekt przeciwzapalny? Poza tym, nie czuję jakiegoś energy burst czy coś, ale, po 2 strzale i wizycie na siłce - zauważyłem automatycznie krótsze przerwy. Nie to, że chciałem skracać - szybciej wyrównywany oddech i niby gotowość do kolejnej serii. Musiałem się powstrzymywać. Może się coś z tego urodzić - bić, obserwować.
Och, jak to dobrze, że mam R bo redukcja by się posypała. Wszyscy Ci kurwa fit influ - ogranicz stres - sres. Ta, na pewno zmienię pracę, dzięki której opłacam kredyt i utrzymuję rodzinę, wyleczę ojca z raka magiczną różdżką, a teraz i mama wylądowała w szpitalu i czeka na operację. Jest bingo, komplet. Na pewno łyknę tabsę ashwy na sen i jak renkom odjoł - już pobiegałem, więc brak innych alternatyw...
Z fartem.
Dodane pliki:
Cytat z Bartek Vital Peptide data 25 lipca, 2026, 6:54 amNiezły wynik 🙂 ja niestety przytyłem 1 kg. Niby byłem w Bieszczadach, kilka szczytów zdobyłem, ale chyba więcej zjadłem niż spaliłem - lubię bieszczadzką kuchnię.
Wziąłem pierwszy raz Mots-c 2 mg i jakieś efekty są, ale dopiero po kilku razach będę mógl stwierdzić czy rzeczywiste, czy placebo.
Niezły wynik 🙂 ja niestety przytyłem 1 kg. Niby byłem w Bieszczadach, kilka szczytów zdobyłem, ale chyba więcej zjadłem niż spaliłem - lubię bieszczadzką kuchnię.
Wziąłem pierwszy raz Mots-c 2 mg i jakieś efekty są, ale dopiero po kilku razach będę mógl stwierdzić czy rzeczywiste, czy placebo.
Cytat z Micronus data 25 lipca, 2026, 7:59 amCytat z Bartek Vital Peptide data 25 lipca, 2026, 6:54 amNiezły wynik 🙂 ja niestety przytyłem 1 kg. Niby byłem w Bieszczadach, kilka szczytów zdobyłem, ale chyba więcej zjadłem niż spaliłem - lubię bieszczadzką kuchnię.
Wziąłem pierwszy raz Mots-c 2 mg i jakieś efekty są, ale dopiero po kilku razach będę mógl stwierdzić czy rzeczywiste, czy placebo.
Mhm Bieszczady, bardzo lubię. No jakbym zawitał do "Paweł nie całkiem święty" albo do pizzerii w Wołosatem no to ciężko nie skosztować. Toć od tego są wakacje.
Cytat z Bartek Vital Peptide data 25 lipca, 2026, 6:54 amNiezły wynik 🙂 ja niestety przytyłem 1 kg. Niby byłem w Bieszczadach, kilka szczytów zdobyłem, ale chyba więcej zjadłem niż spaliłem - lubię bieszczadzką kuchnię.
Wziąłem pierwszy raz Mots-c 2 mg i jakieś efekty są, ale dopiero po kilku razach będę mógl stwierdzić czy rzeczywiste, czy placebo.
Mhm Bieszczady, bardzo lubię. No jakbym zawitał do "Paweł nie całkiem święty" albo do pizzerii w Wołosatem no to ciężko nie skosztować. Toć od tego są wakacje.
Cytat z Micronus data 1 sierpnia, 2026, 9:33 amMoi ludzie już chudną.
Sobota, 1 sierpnia 2026, waga 81.3 kg z 82.5 kg.
Mija równy miesiąc dziś od wejścia na R i rozpoczęcia redukcji. Waga startowa 85 kg.
Ubiegły tydzień to kilka dni poza domem i praca/samochód/szpital.
Średnia dzienna kroków spadła z 19k na 11k - w tym dziś rano zrobiłem 14k. 0 siłki. Były 2 grille po 3 kiełbaski, łącznie 3 piwa. Kawałek ciasta. Normalne obiady.
Waga bujała jak pojebana: 81.6; 83; 82.5; a dziś 81.3 kg, ba, po spacerze i wypoceniu się nawet 80.7.
Reta była 2 mg, idę na 2.5 mg.
Zrobiłem sobie airfryerem permanentny tatuaż na przedramieniu;p
Moi ludzie już chudną.
Sobota, 1 sierpnia 2026, waga 81.3 kg z 82.5 kg.
Mija równy miesiąc dziś od wejścia na R i rozpoczęcia redukcji. Waga startowa 85 kg.
Ubiegły tydzień to kilka dni poza domem i praca/samochód/szpital.
Średnia dzienna kroków spadła z 19k na 11k - w tym dziś rano zrobiłem 14k. 0 siłki. Były 2 grille po 3 kiełbaski, łącznie 3 piwa. Kawałek ciasta. Normalne obiady.
Waga bujała jak pojebana: 81.6; 83; 82.5; a dziś 81.3 kg, ba, po spacerze i wypoceniu się nawet 80.7.
Reta była 2 mg, idę na 2.5 mg.
Zrobiłem sobie airfryerem permanentny tatuaż na przedramieniu;p
Dodane pliki:Cytat z Micronus data 3 sierpnia, 2026, 2:49 pmJestem na wakajkach z rodzinOM. Połażone dziś po wydmach, prawie 18k kroków. Zamówiłem obiad. Podjadłem nieco i finito. Nie dam rady ani grama więcej choć pyszny. Przesiadłem się na R z Aurory i o matko. Masakryczna supresja apetytu, szybkie nasycanie. Top gear.
Jestem na wakajkach z rodzinOM. Połażone dziś po wydmach, prawie 18k kroków. Zamówiłem obiad. Podjadłem nieco i finito. Nie dam rady ani grama więcej choć pyszny. Przesiadłem się na R z Aurory i o matko. Masakryczna supresja apetytu, szybkie nasycanie. Top gear.
Dodane pliki:Cytat z dannyboy3 data 3 sierpnia, 2026, 3:21 pmCytat z Micronus data 3 sierpnia, 2026, 2:49 pmJestem na wakajkach z rodzinOM. Połażone dziś po wydmach, prawie 18k kroków. Zamówiłem obiad. Podjadłem nieco i finito. Nie dam rady ani grama więcej choć pyszny. Przesiadłem się na R z Aurory i o matko. Masakryczna supresja apetytu, szybkie nasycanie. Top gear.
weź to na wynos do pudełka, szkoda marnować takiego mięska
Cytat z Micronus data 3 sierpnia, 2026, 2:49 pmJestem na wakajkach z rodzinOM. Połażone dziś po wydmach, prawie 18k kroków. Zamówiłem obiad. Podjadłem nieco i finito. Nie dam rady ani grama więcej choć pyszny. Przesiadłem się na R z Aurory i o matko. Masakryczna supresja apetytu, szybkie nasycanie. Top gear.
weź to na wynos do pudełka, szkoda marnować takiego mięska
Cytat z habz data 3 sierpnia, 2026, 7:15 pmCytat z Micronus data 3 sierpnia, 2026, 2:49 pmJestem na wakajkach z rodzinOM. Połażone dziś po wydmach, prawie 18k kroków. Zamówiłem obiad. Podjadłem nieco i finito. Nie dam rady ani grama więcej choć pyszny. Przesiadłem się na R z Aurory i o matko. Masakryczna supresja apetytu, szybkie nasycanie. Top gear.
Jak taka supresja to moze tirz masz? 🙂
PS. Obiad zacny!
Cytat z Micronus data 3 sierpnia, 2026, 2:49 pmJestem na wakajkach z rodzinOM. Połażone dziś po wydmach, prawie 18k kroków. Zamówiłem obiad. Podjadłem nieco i finito. Nie dam rady ani grama więcej choć pyszny. Przesiadłem się na R z Aurory i o matko. Masakryczna supresja apetytu, szybkie nasycanie. Top gear.
Jak taka supresja to moze tirz masz? 🙂
PS. Obiad zacny!
Cytat z Micronus data 3 sierpnia, 2026, 7:29 pm2 kwestie. Dawka zwiększona z 2mg od X do 2.5mg od Aurory więc to nie jest porównywanie 1 do 1. Byłoby to krzywdzące dla X zakładanie, że działało słabiej. Być może trafiłem swój sweet spot. Z tą supresją - w sensie - ogranicza mi apetyt przede wszystkim w trakcie jedzenia. Szybko czuję się pełny / nasycony. Z rana np. czuję się dosyć głodny.
Jednakowuż, mój pierwszy kontakt z R w ubiegłym roku to był pen 24mg pd VitalPeptides i czułem się po tamtejszych 2-2.5mg jak teraz po A. Potrafi 'ścisnąć' żołądek i mam to uczucie wrażliwej skóry.
To wszystko jedynie dowód anegdotyczny i personalne odczucia także z przymrużeniem oka;)
2 kwestie. Dawka zwiększona z 2mg od X do 2.5mg od Aurory więc to nie jest porównywanie 1 do 1. Byłoby to krzywdzące dla X zakładanie, że działało słabiej. Być może trafiłem swój sweet spot. Z tą supresją - w sensie - ogranicza mi apetyt przede wszystkim w trakcie jedzenia. Szybko czuję się pełny / nasycony. Z rana np. czuję się dosyć głodny.
Jednakowuż, mój pierwszy kontakt z R w ubiegłym roku to był pen 24mg pd VitalPeptides i czułem się po tamtejszych 2-2.5mg jak teraz po A. Potrafi 'ścisnąć' żołądek i mam to uczucie wrażliwej skóry.
To wszystko jedynie dowód anegdotyczny i personalne odczucia także z przymrużeniem oka;)
Cytat z Micronus data 9 sierpnia, 2026, 10:42 amO, mój 50 wpis!
Tkanka tłuszczowa to szmata, suki nie chcę znać, ha tfu - spalać!
Tydzień urlopu za mną, ale był to wyjazd turboaktywny. Średnia dzienna kroków: 26k. Były 2 dni po 40k - w tym raz bieganie 9 km po plaży, innym razem trip 25 km. Praktycznie bez śniadań u mnie, za to obiad + kolacja mięsne. Zdarzyło się po 2 piwka czy pół winka zrobić.
Waga wczoraj: 81.7 kg, potem po spacerze i higienie - 80.9 kg. Dziś woda zeszła mocno + było kilka drinków wieczorem: 79.8 kg, a po spacerze i higienie: 79.4 kg.
Super rezultat, biorąc pod uwagę 81.3 kg z ubiegłego tygodnia.
Na ten tydzień idę w R 2 + 2.
2.5 mg na raz strasznie mnie ścisnęło. Niby spoko, ale aż nadto. Po 2 mg nie mam aż takiego ścisku żołądka, a jednak coś jeść trzeba.
Wczoraj znowu wleciał MOTS-C, 3mg. Nie ma dowodów, że działa (ani że Imperator wiedział o Atrydach na Arrakis), ale jednak człowiek czuje się inaczej i jestem taki hiperaktywny.
O, mój 50 wpis!
Tkanka tłuszczowa to szmata, suki nie chcę znać, ha tfu - spalać!
Tydzień urlopu za mną, ale był to wyjazd turboaktywny. Średnia dzienna kroków: 26k. Były 2 dni po 40k - w tym raz bieganie 9 km po plaży, innym razem trip 25 km. Praktycznie bez śniadań u mnie, za to obiad + kolacja mięsne. Zdarzyło się po 2 piwka czy pół winka zrobić.
Waga wczoraj: 81.7 kg, potem po spacerze i higienie - 80.9 kg. Dziś woda zeszła mocno + było kilka drinków wieczorem: 79.8 kg, a po spacerze i higienie: 79.4 kg.
Super rezultat, biorąc pod uwagę 81.3 kg z ubiegłego tygodnia.
Na ten tydzień idę w R 2 + 2.
2.5 mg na raz strasznie mnie ścisnęło. Niby spoko, ale aż nadto. Po 2 mg nie mam aż takiego ścisku żołądka, a jednak coś jeść trzeba.
Wczoraj znowu wleciał MOTS-C, 3mg. Nie ma dowodów, że działa (ani że Imperator wiedział o Atrydach na Arrakis), ale jednak człowiek czuje się inaczej i jestem taki hiperaktywny.
Dodane pliki:
Cytat z V data 9 sierpnia, 2026, 5:53 pmSuper sprawa 🙂 Ja jak będę ciężko pracował to dopiero za rok dorównam Ci z wagą. Chociaż na ten moment moim priorytetem jest siła i mięśnie, więc po cichu liczę, że optymalną wagą przy 180 cm wzrostu będzie 85 kg.
Nienawidzę biegać u aerobów, ale paradoks jest taki, że ćwicząc siłowo zwiększa się też ogólną wydolność organizmu i już nie jestem taki pewien czy tych aerobów tak nienawidzę 😉 własciwie to ostatnio zacząlem czerpać przyjemność z krótkich biegów, a gra w kosza z dzieciakami wcale mnie nie zmęczyła.
Jednak w naszym organiźmie wszystko jest z sobą powiązane
Super sprawa 🙂 Ja jak będę ciężko pracował to dopiero za rok dorównam Ci z wagą. Chociaż na ten moment moim priorytetem jest siła i mięśnie, więc po cichu liczę, że optymalną wagą przy 180 cm wzrostu będzie 85 kg.
Nienawidzę biegać u aerobów, ale paradoks jest taki, że ćwicząc siłowo zwiększa się też ogólną wydolność organizmu i już nie jestem taki pewien czy tych aerobów tak nienawidzę 😉 własciwie to ostatnio zacząlem czerpać przyjemność z krótkich biegów, a gra w kosza z dzieciakami wcale mnie nie zmęczyła.
Jednak w naszym organiźmie wszystko jest z sobą powiązane
Cytat z Micronus data 10 sierpnia, 2026, 4:52 amJa nie lubię cardio także. No nuda, maks bieganie w terenie - to w lesie jest nawet fajne. I jak nie kardjowałem wcześniej - tylko siłka, tak z miejsca miesiąc temu 1h ciągłego biegu poleciało te 8.5 czy 9.5 km. I teraz raz na tydzień / dwa sobie pobiegnę właśnie taką godzinkę. Póki pogoda jest to i rower chciałbym częściej zaprzęgać do roboty - przy zwykłej jeździe łatwo idzie utrzymanie tętna 120 a dopiero na dłuższych podjazdach garmin pokazuje, że i beztlenowy trening ma miejsce. Tak pi razy drzwi żeby wyglądać dobrze będę musiał zjechać na jakieś 76. A do naprawdę dobrej wycinki jakieś 72.
Po normalnej aktywności wczoraj i sporej, trochę węglowej kolacji, dziś 80.4 kg i to przyjmuje jako rozsądny pomiar i dane wyjściowe na ten tydzień. Wcześniej to było nabicie wodą po wielu dniach dużego wysiłku a potem drugie ekstremum odwodnienie po drineczkowaniu. Nadal 80.4 z 81.3 to duuży spadek.
A po redukcji dla mnie najtrudniejsze: robienie masy, która nie będzie świńska. Tym razem plan jest na 0.25 mg rety 2x w tygodniu - żeby tylko ograniczyć ochotę na podjadanie gówna. No i do tego waga kuchenna, tracker kalorii, makrosy na tip top. Ale to za jakieś 2, może 3 miesiące. Albo i pół roku - jak już wytnę to może potrzymam kilka miesięcy żeby organizm się przyzwyczaił do nowego ja - że teraz to jest norma.
Ja nie lubię cardio także. No nuda, maks bieganie w terenie - to w lesie jest nawet fajne. I jak nie kardjowałem wcześniej - tylko siłka, tak z miejsca miesiąc temu 1h ciągłego biegu poleciało te 8.5 czy 9.5 km. I teraz raz na tydzień / dwa sobie pobiegnę właśnie taką godzinkę. Póki pogoda jest to i rower chciałbym częściej zaprzęgać do roboty - przy zwykłej jeździe łatwo idzie utrzymanie tętna 120 a dopiero na dłuższych podjazdach garmin pokazuje, że i beztlenowy trening ma miejsce. Tak pi razy drzwi żeby wyglądać dobrze będę musiał zjechać na jakieś 76. A do naprawdę dobrej wycinki jakieś 72.
Po normalnej aktywności wczoraj i sporej, trochę węglowej kolacji, dziś 80.4 kg i to przyjmuje jako rozsądny pomiar i dane wyjściowe na ten tydzień. Wcześniej to było nabicie wodą po wielu dniach dużego wysiłku a potem drugie ekstremum odwodnienie po drineczkowaniu. Nadal 80.4 z 81.3 to duuży spadek.
A po redukcji dla mnie najtrudniejsze: robienie masy, która nie będzie świńska. Tym razem plan jest na 0.25 mg rety 2x w tygodniu - żeby tylko ograniczyć ochotę na podjadanie gówna. No i do tego waga kuchenna, tracker kalorii, makrosy na tip top. Ale to za jakieś 2, może 3 miesiące. Albo i pół roku - jak już wytnę to może potrzymam kilka miesięcy żeby organizm się przyzwyczaił do nowego ja - że teraz to jest norma.
Cytat z Micronus data 16 sierpnia, 2026, 7:10 amWaga startowa 85 kg. Ubiegły tydzień: 80.4 kg. Średnia waga ten tydzień 78.7 kg, najniższa 78.0 kg.
Aktywność: 16k kroków dziennie.
Reta 2+2, zmieniam na 1.5 + 1.5. Aurora ładnie działa. 4 total to za dużo.
KLOW - po tygodniu ciężko odczuć jakieś zmiany.
CJC/IPA - Rano na czczo - brak benefitu dobrego snu, wczoraj na noc - wybudzenie o 3 nad ranem na 2 godziny. Testować - obserwować, ale jestem sceptyczny. 250.
MOTS mi się skończył już tydzień temu i jednak chyba za nim tęsknię;p Mam wrażenie, że robił zajebistą synergię z retą. Potencjalnie wejdę w fiolkę 40mg i protokół 3x3 tydzień.
Waga startowa 85 kg. Ubiegły tydzień: 80.4 kg. Średnia waga ten tydzień 78.7 kg, najniższa 78.0 kg.
Aktywność: 16k kroków dziennie.
Reta 2+2, zmieniam na 1.5 + 1.5. Aurora ładnie działa. 4 total to za dużo.
KLOW - po tygodniu ciężko odczuć jakieś zmiany.
CJC/IPA - Rano na czczo - brak benefitu dobrego snu, wczoraj na noc - wybudzenie o 3 nad ranem na 2 godziny. Testować - obserwować, ale jestem sceptyczny. 250.
MOTS mi się skończył już tydzień temu i jednak chyba za nim tęsknię;p Mam wrażenie, że robił zajebistą synergię z retą. Potencjalnie wejdę w fiolkę 40mg i protokół 3x3 tydzień.
Dodane pliki:Cytat z Micronus data 22 sierpnia, 2026, 7:27 amWaga startowa z 1 lipca 2026: 85 kg. Ubiegły tydzień: 78.7 kg. Średnia waga ten tydzień 77.7 kg, najniższa 76.9 kg.
Aktywność: 14300 kroków dziennie. Waga leci jak pojebana mimo zmniejszenia aktywności i podjadania ciut więcej.
Retę też zmniejszyłem na 1.5 + 1.2. Dziś odczuwam głód ciut mocniej. Dziś również odnotowałem tę najniższą wagę 76.9 kg - a wczoraj robiłem grilla, mięsek podjadłem i wypiłem 3 piwa.
W miarę regularnie leci KLOW i CJC/IPA. Po ponad tygodniu stosowania rano na czczo zaczynam odczuwać trochę lepszy sen, ale nadal bez szału jakiegoś.
Waga startowa z 1 lipca 2026: 85 kg. Ubiegły tydzień: 78.7 kg. Średnia waga ten tydzień 77.7 kg, najniższa 76.9 kg.
Aktywność: 14300 kroków dziennie. Waga leci jak pojebana mimo zmniejszenia aktywności i podjadania ciut więcej.
Retę też zmniejszyłem na 1.5 + 1.2. Dziś odczuwam głód ciut mocniej. Dziś również odnotowałem tę najniższą wagę 76.9 kg - a wczoraj robiłem grilla, mięsek podjadłem i wypiłem 3 piwa.
W miarę regularnie leci KLOW i CJC/IPA. Po ponad tygodniu stosowania rano na czczo zaczynam odczuwać trochę lepszy sen, ale nadal bez szału jakiegoś.
Dodane pliki:
Cytat z Micronus data 30 sierpnia, 2026, 6:01 amWaga startowa z 1 lipca 2026: 85 kg. Ubiegły tydzień: 77.7 kg. Średnia waga ten tydzień 76.4 kg, najniższa 75.9 kg, najwyższa 77.7 kg.
Aktywność 15k kroków - mimo 2 dni off. To 77.7 akurat było dziś rano. Od piątku szedł refeed - nie żałowałem sobie na grillu, wczoraj nawet kawałek ciasta, do tatarka na kolację chleb z masłem (!). Już czułem, że organizm domaga się wsparcia i chwili oddechu. Za to wystarczyło podbić węgle 2 dni i separacja pomiędzy górnymi kaflami brzucha zniknęła. Wiadomo to woda naciągnięta i więcej treści żołądkowej. Dzisiejszy pomiar to w sumie anomalia. Zdjęcia nie będzie bo się wkurzyłem.
Generalnie to wagę będę musiał zbić tak -3kg w stosunku do tej, którą będę chciał normalnie utrzymać, bo mniej więcej taka różnica przy normalnym jedzeniu kilka dni, gdy węgli jest więcej. Choć waga to tak dla statsów i tak liczy się body fat.
Waga startowa z 1 lipca 2026: 85 kg. Ubiegły tydzień: 77.7 kg. Średnia waga ten tydzień 76.4 kg, najniższa 75.9 kg, najwyższa 77.7 kg.
Aktywność 15k kroków - mimo 2 dni off. To 77.7 akurat było dziś rano. Od piątku szedł refeed - nie żałowałem sobie na grillu, wczoraj nawet kawałek ciasta, do tatarka na kolację chleb z masłem (!). Już czułem, że organizm domaga się wsparcia i chwili oddechu. Za to wystarczyło podbić węgle 2 dni i separacja pomiędzy górnymi kaflami brzucha zniknęła. Wiadomo to woda naciągnięta i więcej treści żołądkowej. Dzisiejszy pomiar to w sumie anomalia. Zdjęcia nie będzie bo się wkurzyłem.
Generalnie to wagę będę musiał zbić tak -3kg w stosunku do tej, którą będę chciał normalnie utrzymać, bo mniej więcej taka różnica przy normalnym jedzeniu kilka dni, gdy węgli jest więcej. Choć waga to tak dla statsów i tak liczy się body fat.










