
Skutki uboczne Retatrutydu
Cytat z V data 22 sierpnia, 2026, 5:29 pmZlapałem się na tym, że moje wypowiedzi skupiają się na pozytywach i mogą w nich zniknąć niefajne efekty, które są:
Na początku:
- Duża wodnista biegunka - nie była bardzo uciążliwa, bo aż tak szybko do toalety nie trzeba było biegać, ale na dłuższą metę była uciążliwa.
- Intensywną zgaga i związany z nią ból gardła - pomagał polprazol. Zdecydowanie niefajny efekt
Cały czas:
- Mały ale strasznie irytujący odruch wymiotny (nie nudności). Pojawia się jak zjem więcej ale nie zawsze - nie odkryłem jakie jedzenie może go powodować.
- Stan samozadowolenia (zespół amotywacyjny) - niektórzy twierdzą, że to anhedonia, ale nie ma wrażenia, że przyjemności mnie nie cieszą - wręcz przeciwnie jest tak zajebiście, że nie chce mi się walczyć, bo po co skoro i tak jest zajebiście? Spadek poziomu agresji poniżej rozsądnych granic do poziomu wiecznie zadowolonej z siebie melepety. Czuję się bjak zjarany Laska z Poranku Kojota. Opis trochę przesądzony ale nie znazłem lepszych porównań.
Bonus: alkohol nie działa, wiedziałem o tym i wcale mi to nie przeszkadzało, bo prawie nie piję... Poszedłem na imprezę piłem - nic nie czułem i przesadziłem. Takiego kaca odnlst nie miałem.
Zlapałem się na tym, że moje wypowiedzi skupiają się na pozytywach i mogą w nich zniknąć niefajne efekty, które są:
Na początku:
- Duża wodnista biegunka - nie była bardzo uciążliwa, bo aż tak szybko do toalety nie trzeba było biegać, ale na dłuższą metę była uciążliwa.
- Intensywną zgaga i związany z nią ból gardła - pomagał polprazol. Zdecydowanie niefajny efekt
Cały czas:
- Mały ale strasznie irytujący odruch wymiotny (nie nudności). Pojawia się jak zjem więcej ale nie zawsze - nie odkryłem jakie jedzenie może go powodować.
- Stan samozadowolenia (zespół amotywacyjny) - niektórzy twierdzą, że to anhedonia, ale nie ma wrażenia, że przyjemności mnie nie cieszą - wręcz przeciwnie jest tak zajebiście, że nie chce mi się walczyć, bo po co skoro i tak jest zajebiście? Spadek poziomu agresji poniżej rozsądnych granic do poziomu wiecznie zadowolonej z siebie melepety. Czuję się bjak zjarany Laska z Poranku Kojota. Opis trochę przesądzony ale nie znazłem lepszych porównań.
Bonus: alkohol nie działa, wiedziałem o tym i wcale mi to nie przeszkadzało, bo prawie nie piję... Poszedłem na imprezę piłem - nic nie czułem i przesadziłem. Takiego kaca odnlst nie miałem.
Cytat z habz data 23 sierpnia, 2026, 5:55 am
- Ciekawe informacje, szczególnie te nt. samozadowolenia. 🙂
Ja na tirzie raczej nie zanotowałem podobnego uczucia, ale zauważyłem, że zaczęły mnie cieszyć niektóre inne rzeczy, którymi nie byłem zainteresowany aż tak mocno wcześniej, natomiast niektóre ulubione stały się, hmm...niej ulubione 🙂 tzn. wciąż czerpię z nich dużą przyjemność, ale nie aż taką dużą jak wcześniej. Nie przeszkadza mi to.
Podobnie jest z jedzeniem. Np. kiedyś zajadalem się jabłkami, uwielbiałem je, teraz spojrzę na nie raz w tygodniu. Natomiast twaróg mogę jeść codziennie do każdego posiłku 🙂 wcześniej go lubiłem, ale nie aż tak.
Kilka dni temu przeszedłem na Retę po skończeniu wreszcie pena Mounjaro i ciekaw jestem zmian. Na razie zanotowałem przyspieszenie pulsu spoczynkowego, prócz tego żadnych różnic, ograniczenie apetytu działa bardzo dobrze.
A doświadczyłeś nadwrażliwości skóry na dotyk? Wydaje mi się to taki dość nieprzyjemny side i mam nadzieję go nie doświadczyć 🙂
- Ciekawe informacje, szczególnie te nt. samozadowolenia. 🙂
Ja na tirzie raczej nie zanotowałem podobnego uczucia, ale zauważyłem, że zaczęły mnie cieszyć niektóre inne rzeczy, którymi nie byłem zainteresowany aż tak mocno wcześniej, natomiast niektóre ulubione stały się, hmm...niej ulubione 🙂 tzn. wciąż czerpię z nich dużą przyjemność, ale nie aż taką dużą jak wcześniej. Nie przeszkadza mi to.
Podobnie jest z jedzeniem. Np. kiedyś zajadalem się jabłkami, uwielbiałem je, teraz spojrzę na nie raz w tygodniu. Natomiast twaróg mogę jeść codziennie do każdego posiłku 🙂 wcześniej go lubiłem, ale nie aż tak.
Kilka dni temu przeszedłem na Retę po skończeniu wreszcie pena Mounjaro i ciekaw jestem zmian. Na razie zanotowałem przyspieszenie pulsu spoczynkowego, prócz tego żadnych różnic, ograniczenie apetytu działa bardzo dobrze.
A doświadczyłeś nadwrażliwości skóry na dotyk? Wydaje mi się to taki dość nieprzyjemny side i mam nadzieję go nie doświadczyć 🙂
Cytat z Micronus data 23 sierpnia, 2026, 6:03 amJa nie odnotowałem żadnych jazd żołądkowych, biegunek itp. Przy zbyt gwałtownym zwiększeniu dawki - potrafiło ścisnąć żołądek podczas jedzenia - taka kombinacja fizycznego wrażenia z psychiczną blokadą - nie dasz rady ani gryza więcej. Dodatkowo - no niestety jestem niecierpliwy i podbijałem R agresywnie - jadłem za mało i nie mogłem więcej. To może być problem w kontekście utraty masy mięśniowej przy dłuższej redu.
Sen pogorszony, więcej płytkiego na niekorzyść głębokiego. Zgaga - ale nie dramatyczna, ot raz w czas lekki dyskomfort. No i po 1 miesiącu i 3 tygodniach czuje się... Zmęczony. Ale ciężko nie być przy permanentnym deficycie kalorycznym i trzymaniu niemałej aktywności fizycznej praktycznie dzień w dzień.
Ja nie odnotowałem żadnych jazd żołądkowych, biegunek itp. Przy zbyt gwałtownym zwiększeniu dawki - potrafiło ścisnąć żołądek podczas jedzenia - taka kombinacja fizycznego wrażenia z psychiczną blokadą - nie dasz rady ani gryza więcej. Dodatkowo - no niestety jestem niecierpliwy i podbijałem R agresywnie - jadłem za mało i nie mogłem więcej. To może być problem w kontekście utraty masy mięśniowej przy dłuższej redu.
Sen pogorszony, więcej płytkiego na niekorzyść głębokiego. Zgaga - ale nie dramatyczna, ot raz w czas lekki dyskomfort. No i po 1 miesiącu i 3 tygodniach czuje się... Zmęczony. Ale ciężko nie być przy permanentnym deficycie kalorycznym i trzymaniu niemałej aktywności fizycznej praktycznie dzień w dzień.
Cytat z V data 23 sierpnia, 2026, 8:19 amMiałem na tyle szczęścia, że nie doświadczyłem nadwrażliwości skóry.
Miałem na tyle szczęścia, że nie doświadczyłem nadwrażliwości skóry.