
Reta przy zaburzeniach odżywiania
Cytat z pati data 23 lipca, 2026, 1:35 pmCześć,
jakiś czas temu zmieniłam źródło rety i tym razem kupiłam ją od Bartka z Vital Peptide. W porównaniu z poprzednią retą ze Slavic Labs różnica jest naprawdę ogromna. Już następnego dnia po podaniu odczułam jeszcze silniejsze zmniejszenie apetytu niż wcześniej. (Zastanawiam się z czego to może wynikać, skoro dawka jest taka sama?) Na obiedzie u teściów praktycznie nie mogłam patrzeć na jedzenie, a ciasto i kawka na deser przyprawiały mnie o mdłości. XD Kolejną dawkę na pewno zmniejszę z 1,5 mg do 1 mg, bo działanie jest dla mnie po prostu za mocne.
Jeśli chodzi o moje ogólne odczucia dotyczące rety, to chciałabym wypowiedzieć się z perspektywy osoby, która od kilkunastu lat zmaga się z zaburzeniami odżywiania. Przez ten czas przechodziłam właściwie przez większość ich postaci od anoreksji, przez ortoreksję, aż po kompulsywne objadanie się, z którym walczyłam w ostatnich latach. Terapie nie przynosiły trwałych efektów, a leki od psychiatry działały raz lepiej, raz gorzej.
Dopiero teraz po raz pierwszy od wielu lat czuję, że mogę funkcjonować jak normalny człowiek bez ciągłych napadów wilczego głodu i bez nieustannego myślenia o jedzeniu. Nagle okazało się, że kiedy moja głowa nie jest zajęta jedzeniem przez 24 godziny na dobę, mam energię i przestrzeń na życie, pracę i codzienne obowiązki. To chyba największa zmiana, jakiej mogłam doświadczyć. Dodatkowo reta ustabilizowała mi skoki cukru i pozbyłam się uczucia senności po posiłku. Moja "kuracja" trwa od połowy czerwca. Myślę, że narazie wyczerpałam temat i napisałam wszystko co chciałam. Może potem coś dorzucę
Cześć,
jakiś czas temu zmieniłam źródło rety i tym razem kupiłam ją od Bartka z Vital Peptide. W porównaniu z poprzednią retą ze Slavic Labs różnica jest naprawdę ogromna. Już następnego dnia po podaniu odczułam jeszcze silniejsze zmniejszenie apetytu niż wcześniej. (Zastanawiam się z czego to może wynikać, skoro dawka jest taka sama?) Na obiedzie u teściów praktycznie nie mogłam patrzeć na jedzenie, a ciasto i kawka na deser przyprawiały mnie o mdłości. XD Kolejną dawkę na pewno zmniejszę z 1,5 mg do 1 mg, bo działanie jest dla mnie po prostu za mocne.
Jeśli chodzi o moje ogólne odczucia dotyczące rety, to chciałabym wypowiedzieć się z perspektywy osoby, która od kilkunastu lat zmaga się z zaburzeniami odżywiania. Przez ten czas przechodziłam właściwie przez większość ich postaci od anoreksji, przez ortoreksję, aż po kompulsywne objadanie się, z którym walczyłam w ostatnich latach. Terapie nie przynosiły trwałych efektów, a leki od psychiatry działały raz lepiej, raz gorzej.
Dopiero teraz po raz pierwszy od wielu lat czuję, że mogę funkcjonować jak normalny człowiek bez ciągłych napadów wilczego głodu i bez nieustannego myślenia o jedzeniu. Nagle okazało się, że kiedy moja głowa nie jest zajęta jedzeniem przez 24 godziny na dobę, mam energię i przestrzeń na życie, pracę i codzienne obowiązki. To chyba największa zmiana, jakiej mogłam doświadczyć. Dodatkowo reta ustabilizowała mi skoki cukru i pozbyłam się uczucia senności po posiłku. Moja "kuracja" trwa od połowy czerwca. Myślę, że narazie wyczerpałam temat i napisałam wszystko co chciałam. Może potem coś dorzucę
Cytat z pati data 24 lipca, 2026, 6:09 amNie ćwiczę od czerwca, bo mam kontuzję kolana. Schudłam około 6-7kg, ale to nie był mój cel, teraz chcę wejść na dawkę która pozwoli mi utrzymać psychiczne efekty. Fizycznie już na początku było dla mnie okej
Nie ćwiczę od czerwca, bo mam kontuzję kolana. Schudłam około 6-7kg, ale to nie był mój cel, teraz chcę wejść na dawkę która pozwoli mi utrzymać psychiczne efekty. Fizycznie już na początku było dla mnie okej
Cytat z lil.bicz data 24 lipca, 2026, 9:34 amCytat z pati data 23 lipca, 2026, 1:35 pmCześć,
jakiś czas temu zmieniłam źródło rety i tym razem kupiłam ją od Bartka z Vital Peptide. W porównaniu z poprzednią retą ze Slavic Labs różnica jest naprawdę ogromna. Już następnego dnia po podaniu odczułam jeszcze silniejsze zmniejszenie apetytu niż wcześniej. (Zastanawiam się z czego to może wynikać, skoro dawka jest taka sama?) Na obiedzie u teściów praktycznie nie mogłam patrzeć na jedzenie, a ciasto i kawka na deser przyprawiały mnie o mdłości. XD Kolejną dawkę na pewno zmniejszę z 1,5 mg do 1 mg, bo działanie jest dla mnie po prostu za mocne.
Jeśli chodzi o moje ogólne odczucia dotyczące rety, to chciałabym wypowiedzieć się z perspektywy osoby, która od kilkunastu lat zmaga się z zaburzeniami odżywiania. Przez ten czas przechodziłam właściwie przez większość ich postaci od anoreksji, przez ortoreksję, aż po kompulsywne objadanie się, z którym walczyłam w ostatnich latach. Terapie nie przynosiły trwałych efektów, a leki od psychiatry działały raz lepiej, raz gorzej.
Dopiero teraz po raz pierwszy od wielu lat czuję, że mogę funkcjonować jak normalny człowiek bez ciągłych napadów wilczego głodu i bez nieustannego myślenia o jedzeniu. Nagle okazało się, że kiedy moja głowa nie jest zajęta jedzeniem przez 24 godziny na dobę, mam energię i przestrzeń na życie, pracę i codzienne obowiązki. To chyba największa zmiana, jakiej mogłam doświadczyć. Dodatkowo reta ustabilizowała mi skoki cukru i pozbyłam się uczucia senności po posiłku. Moja "kuracja" trwa od połowy czerwca. Myślę, że narazie wyczerpałam temat i napisałam wszystko co chciałam. Może potem coś dorzucę
Dzieki ze podzieliłaś się swoimi odczuciami w tym temacie 🙂
Mam bardzo podobne przemyślenia, też jestem osobą z ED od bardzo dawna, tak dawna ze nie pamiętałam jak to jest życ bez tego szumu jedzeniowego towarzyszącemu na każdym kroku. To jaka ulgę poczułam na recie, właśnie dziki wyciszeniu tego "glosu" jest niesamowite. Nie mogłam uwierzyć, że inni ludzie tak żyją na codzień.
W tym momencie nie chodzi mi nawet o wage, ale właśnie o wyciszenie "food noises". Chciałabym zostać na najniższej dawce rety na zawsze 😆
Cytat z pati data 23 lipca, 2026, 1:35 pmCześć,
jakiś czas temu zmieniłam źródło rety i tym razem kupiłam ją od Bartka z Vital Peptide. W porównaniu z poprzednią retą ze Slavic Labs różnica jest naprawdę ogromna. Już następnego dnia po podaniu odczułam jeszcze silniejsze zmniejszenie apetytu niż wcześniej. (Zastanawiam się z czego to może wynikać, skoro dawka jest taka sama?) Na obiedzie u teściów praktycznie nie mogłam patrzeć na jedzenie, a ciasto i kawka na deser przyprawiały mnie o mdłości. XD Kolejną dawkę na pewno zmniejszę z 1,5 mg do 1 mg, bo działanie jest dla mnie po prostu za mocne.
Jeśli chodzi o moje ogólne odczucia dotyczące rety, to chciałabym wypowiedzieć się z perspektywy osoby, która od kilkunastu lat zmaga się z zaburzeniami odżywiania. Przez ten czas przechodziłam właściwie przez większość ich postaci od anoreksji, przez ortoreksję, aż po kompulsywne objadanie się, z którym walczyłam w ostatnich latach. Terapie nie przynosiły trwałych efektów, a leki od psychiatry działały raz lepiej, raz gorzej.
Dopiero teraz po raz pierwszy od wielu lat czuję, że mogę funkcjonować jak normalny człowiek bez ciągłych napadów wilczego głodu i bez nieustannego myślenia o jedzeniu. Nagle okazało się, że kiedy moja głowa nie jest zajęta jedzeniem przez 24 godziny na dobę, mam energię i przestrzeń na życie, pracę i codzienne obowiązki. To chyba największa zmiana, jakiej mogłam doświadczyć. Dodatkowo reta ustabilizowała mi skoki cukru i pozbyłam się uczucia senności po posiłku. Moja "kuracja" trwa od połowy czerwca. Myślę, że narazie wyczerpałam temat i napisałam wszystko co chciałam. Może potem coś dorzucę
Dzieki ze podzieliłaś się swoimi odczuciami w tym temacie 🙂
Mam bardzo podobne przemyślenia, też jestem osobą z ED od bardzo dawna, tak dawna ze nie pamiętałam jak to jest życ bez tego szumu jedzeniowego towarzyszącemu na każdym kroku. To jaka ulgę poczułam na recie, właśnie dziki wyciszeniu tego "glosu" jest niesamowite. Nie mogłam uwierzyć, że inni ludzie tak żyją na codzień.
W tym momencie nie chodzi mi nawet o wage, ale właśnie o wyciszenie "food noises". Chciałabym zostać na najniższej dawce rety na zawsze 😆
Cytat z Micronus data 24 lipca, 2026, 10:05 amMożna by powiedzieć R = wolność (oprócz tego, że musisz to minimum raz w tygodniu dostarczyć). To mega przyjemne uczucie wiedzieć, że w szafce zalegają słodycze i czipsy i masz to gdzieś. Nawet jak dostajesz seryjnego wkurwa w robocie, to nie ciągnie żeby odreagować.
Można by powiedzieć R = wolność (oprócz tego, że musisz to minimum raz w tygodniu dostarczyć). To mega przyjemne uczucie wiedzieć, że w szafce zalegają słodycze i czipsy i masz to gdzieś. Nawet jak dostajesz seryjnego wkurwa w robocie, to nie ciągnie żeby odreagować.