
Reta redukcja
Cytat z Gość data 2 lipca, 2026, 9:29 amReta prawie że na pewno 😛 (co prawda wtedy drogo bo nie znaliśmy innych źródeł gdyż był to tirzepatyd store novell) teściu był i działo wszystko prawidłowo, na mnie działa też dość dobrze mimo większej wagi (128kg) żona 85, wody wraz z elektrolitami leci u nas dziennie 3-5 litrów, białka też w miarę pilnujemy
Reta prawie że na pewno 😛 (co prawda wtedy drogo bo nie znaliśmy innych źródeł gdyż był to tirzepatyd store novell) teściu był i działo wszystko prawidłowo, na mnie działa też dość dobrze mimo większej wagi (128kg) żona 85, wody wraz z elektrolitami leci u nas dziennie 3-5 litrów, białka też w miarę pilnujemy
Cytat z habz data 2 lipca, 2026, 7:15 pmZ tego co słuchałem i czytałem, Reta bardziej niż tirz ma tę właściwość, że u niektórych się rozkręca dłużej, tak po 4-5 tygodniach bym robił jakieś ewentualne zmiany. U mnie tirz np. miał takie okres w tygodniach 5-7 że działał słabiej, a teraz z powodu wyjazdu w 12 tygodniu przedłużam kolejną dawkę do 9 dnia i wciąż działa mocno. Żaden tydzień nie jest taki sam, przyjrzałym się wyspaniu, stresowi, aktywności fizycznej też. To wszystko ma wpływ (tak jak i na "normalnej" diecie).
Z tego co słuchałem i czytałem, Reta bardziej niż tirz ma tę właściwość, że u niektórych się rozkręca dłużej, tak po 4-5 tygodniach bym robił jakieś ewentualne zmiany. U mnie tirz np. miał takie okres w tygodniach 5-7 że działał słabiej, a teraz z powodu wyjazdu w 12 tygodniu przedłużam kolejną dawkę do 9 dnia i wciąż działa mocno. Żaden tydzień nie jest taki sam, przyjrzałym się wyspaniu, stresowi, aktywności fizycznej też. To wszystko ma wpływ (tak jak i na "normalnej" diecie).
Cytat z Micronus data 3 lipca, 2026, 11:57 amPrzy tym podejściu mam 3 dzień na 1mg. Trochę ogranicza apetyt, a szczególnie na pierdoły / podjadanie gówienek. I akurat tak się złożyło, że sprawy rodzinne pozałatwiane, w robocie spokój to i 2x trening siłowy wpadł i raz, o zgrozo, bieganie po lesie równą godzinkę. Jutro z rana również planuję siłówkę i połazić na bieżni z 30 min, a jak psychy starczy to i godzinkę. Po południu impreza rodzinna, gdzie diety nie będzie a bimberek smakowy będzie wlewany do gardzieli. Także mam nadzieję, że do 13 wytrzymam bez śniadania, a potem napcham się mięchem żeby ograniczyć damage. A z poprzedniego podejścia do rety to pamiętam, że wkręcała się ze 2-3 tygodnie zanim na dobre zaczęła blokować apetyt. Aż czasem było mi głupio bo żona zrobiła pycha kolację, a ja mogłem tylko kilka kęsów, no odrzucało mnie od żarcia.
Przy tym podejściu mam 3 dzień na 1mg. Trochę ogranicza apetyt, a szczególnie na pierdoły / podjadanie gówienek. I akurat tak się złożyło, że sprawy rodzinne pozałatwiane, w robocie spokój to i 2x trening siłowy wpadł i raz, o zgrozo, bieganie po lesie równą godzinkę. Jutro z rana również planuję siłówkę i połazić na bieżni z 30 min, a jak psychy starczy to i godzinkę. Po południu impreza rodzinna, gdzie diety nie będzie a bimberek smakowy będzie wlewany do gardzieli. Także mam nadzieję, że do 13 wytrzymam bez śniadania, a potem napcham się mięchem żeby ograniczyć damage. A z poprzedniego podejścia do rety to pamiętam, że wkręcała się ze 2-3 tygodnie zanim na dobre zaczęła blokować apetyt. Aż czasem było mi głupio bo żona zrobiła pycha kolację, a ja mogłem tylko kilka kęsów, no odrzucało mnie od żarcia.