
Kha_tt - reta i inne, dziwne przypadki
Cytat z kha_tt data 28 sierpnia, 2026, 2:44 pmSwoją przygodę z Retą zaczęłam pod koniec czerwca (dokładnie to 23.06) – wystartowałam od dawki 1,5mg i po pierwszym zastrzyku zdarzyło mi się dostrzyknąć kolejną dawkę (mniejszą) już po czterech dniach, bo trochę nie czułam efektów, ale potem zmniejszyłam do 1mg i wstrzykuję teraz prawilnie co siedem dni.
Nie jestem/nie byłam osobą z dużą nadwagą – w zasadzie to nie miałam nadwagi zaczynając – ale od lat borykam się z problemem zaburzeń odżywiania i byłam bardzo ciekawa efektu zabicia tego tak zwanego food noise, które ludzie zgłaszali przy lekach z semaglutydem.
Sięgnięcie po Retatrutyd można z mojej strony uznać za takie trochę leczenie/testowanie na własną rękę, bo nie byłam przekonana, by jakikolwiek lekarz przepisał mi te leki tak o – wzmianki na temat leczenia ludzi z zaburzeniami odżywania tym typem substancjami odnalazłam co prawda w anglojęzycznej literaturze, ale póki co mało tego i przypadki raczej anegdotyczne.
Kolejny powód, dla którego zdecydowałam się spróbować, to słabsze wyniki i ewidentna insulinoodporność wypracowana sobie uczciwie latami kiepskiej diety. ^^
Odkąd używam Rety, cukier u mnie pozostaje w normie – raz spadł tylko poniżej normy (69, zamiast 70), ale to na moje własne życzenie, bo tego dnia po prostu bardzo późno jadłam po wcześniejszym poście.
Ze skutków ubocznych najbardziej niepokojących, miesiąc później (dokładnie to będzie 28.07) miałam po dość tłustym i sporym posiłkiem coś, co bólowo porównałabym z atakiem kamicy/kolki żółciowej. Nadmienię, że od kilku dobrych lat nie mam już pęcherzyka żółciowego, a co za tym idzie, nie miewałam również tego rodzaju ataków.
Było to dosyć niepokojące i straszne, ale ostatecznie zrzucam to na karb własnej nieodpowiedzialności i głupoty (byłam po bardzo długiej i męczącej, całodniowej sesji tatuażu i był to mój pierwszy posiłek od co najmniej kilkunastu godzin, gdzie po prostu przesadziłam, objadłam się i sam posiłek był bardzo ciężkostrawny). Od tego czasu dużo bardziej się pilnuję, a oprócz tego wspomagam się codziennie TUDCA. Do tej pory – odpukać – kolejne ataki nie miały miejsca, ale jestem bardzo ostrożna i obserwuję sytuację.
Największa dla mnie zaleta to faktycznie lekkie uśpienie tego mitycznego hałasu jedzeniowego. Nadal mam apetyt – nadal momentami za duży, wręcz wilczy, ale nieporównywalny do tego, z którym mierzyłam się dotychczas.
Od tego czerwca, nie powiem, bardzo miły skutek uboczny w postaci minus kilku dodatkowych kilogramów na wadze (nie będę pisać swoich parametrów, ale są w normie, choć tej niższej granicy), ale myślę, że tak maksymalnie do 1-2 mniej i będę musiała zacząć kombinować z ogarnięciem fazy utrzymania, a już nie zrzucania, bo nie mogę sobie pozwolić na większą redukcję. Będzie na pewno ciekawie i trudno, bo z tym etapem historycznie zawsze miałam najwięcej problemu i przeginałam za bardzo w którąś stronę.Z innych peptydów, od lipca stosuję również KLOW, a od paru dni też MOTS-C. Peptydami zaopatruję się od chłopaków stąd (Bartek Vital, Fizbal, ad-labs) i póki co nie miałam żadnych problemów z towarem.
Przede mną badania krwi – nabrałam sobie naraz całkiem sporo, bo boję się panicznie pobierania krwi i chcę jak najwięcej odhaczyć naraz ^^ Mam nadzieję, że będę się miała czym pochwalić raczej na plus, ale gdyby jednak pojawiło się coś niepokojącego, to też spróbuję szczerze dać znać.
Pozdrawiam wszystkich użytkowników i dzięki za takie miejsce – na pewno pomaga ono z mniejszym strachem bawić się w tego rodzaju eksperymenty.
Swoją przygodę z Retą zaczęłam pod koniec czerwca (dokładnie to 23.06) – wystartowałam od dawki 1,5mg i po pierwszym zastrzyku zdarzyło mi się dostrzyknąć kolejną dawkę (mniejszą) już po czterech dniach, bo trochę nie czułam efektów, ale potem zmniejszyłam do 1mg i wstrzykuję teraz prawilnie co siedem dni.
Nie jestem/nie byłam osobą z dużą nadwagą – w zasadzie to nie miałam nadwagi zaczynając – ale od lat borykam się z problemem zaburzeń odżywiania i byłam bardzo ciekawa efektu zabicia tego tak zwanego food noise, które ludzie zgłaszali przy lekach z semaglutydem.
Sięgnięcie po Retatrutyd można z mojej strony uznać za takie trochę leczenie/testowanie na własną rękę, bo nie byłam przekonana, by jakikolwiek lekarz przepisał mi te leki tak o – wzmianki na temat leczenia ludzi z zaburzeniami odżywania tym typem substancjami odnalazłam co prawda w anglojęzycznej literaturze, ale póki co mało tego i przypadki raczej anegdotyczne.
Kolejny powód, dla którego zdecydowałam się spróbować, to słabsze wyniki i ewidentna insulinoodporność wypracowana sobie uczciwie latami kiepskiej diety. ^^
Odkąd używam Rety, cukier u mnie pozostaje w normie – raz spadł tylko poniżej normy (69, zamiast 70), ale to na moje własne życzenie, bo tego dnia po prostu bardzo późno jadłam po wcześniejszym poście.
Ze skutków ubocznych najbardziej niepokojących, miesiąc później (dokładnie to będzie 28.07) miałam po dość tłustym i sporym posiłkiem coś, co bólowo porównałabym z atakiem kamicy/kolki żółciowej. Nadmienię, że od kilku dobrych lat nie mam już pęcherzyka żółciowego, a co za tym idzie, nie miewałam również tego rodzaju ataków.
Było to dosyć niepokojące i straszne, ale ostatecznie zrzucam to na karb własnej nieodpowiedzialności i głupoty (byłam po bardzo długiej i męczącej, całodniowej sesji tatuażu i był to mój pierwszy posiłek od co najmniej kilkunastu godzin, gdzie po prostu przesadziłam, objadłam się i sam posiłek był bardzo ciężkostrawny). Od tego czasu dużo bardziej się pilnuję, a oprócz tego wspomagam się codziennie TUDCA. Do tej pory – odpukać – kolejne ataki nie miały miejsca, ale jestem bardzo ostrożna i obserwuję sytuację.
Największa dla mnie zaleta to faktycznie lekkie uśpienie tego mitycznego hałasu jedzeniowego. Nadal mam apetyt – nadal momentami za duży, wręcz wilczy, ale nieporównywalny do tego, z którym mierzyłam się dotychczas.
Od tego czerwca, nie powiem, bardzo miły skutek uboczny w postaci minus kilku dodatkowych kilogramów na wadze (nie będę pisać swoich parametrów, ale są w normie, choć tej niższej granicy), ale myślę, że tak maksymalnie do 1-2 mniej i będę musiała zacząć kombinować z ogarnięciem fazy utrzymania, a już nie zrzucania, bo nie mogę sobie pozwolić na większą redukcję. Będzie na pewno ciekawie i trudno, bo z tym etapem historycznie zawsze miałam najwięcej problemu i przeginałam za bardzo w którąś stronę.
Z innych peptydów, od lipca stosuję również KLOW, a od paru dni też MOTS-C. Peptydami zaopatruję się od chłopaków stąd (Bartek Vital, Fizbal, ad-labs) i póki co nie miałam żadnych problemów z towarem.
Przede mną badania krwi – nabrałam sobie naraz całkiem sporo, bo boję się panicznie pobierania krwi i chcę jak najwięcej odhaczyć naraz ^^ Mam nadzieję, że będę się miała czym pochwalić raczej na plus, ale gdyby jednak pojawiło się coś niepokojącego, to też spróbuję szczerze dać znać.
Pozdrawiam wszystkich użytkowników i dzięki za takie miejsce – na pewno pomaga ono z mniejszym strachem bawić się w tego rodzaju eksperymenty.
Cytat z kha_tt data 30 sierpnia, 2026, 7:12 amWczoraj za mną kolejną całodniowa sesja tatuażu, może nawet bardziej ciężka i wyczerpująca, niż tamta poprzednia - tym razem obyło się bez ekscesów, chociaż również nic nie jadłam przed i w trakcie (chyba, że się liczą daily greens od huela, ale wątpię ;)).
Mam wrażenie, że ta TUDCA faktycznie mi trochę pomaga, ale to też może kwestia większej uwagi przy wybieraniu posiłków.
Z MOTS-C prawdopodobnie dam sobie póki co spokój po wyczerpaniu tego, co już kupiłam. Sen fatalny - nie żebym przed miała jakąś rewelacyjną higienę snu, ale i tak wyczuwam zmianę na minus.
Jeśli chodzi o efekty KLOW, to naprawdę ciężko mi samej jakieś zauważyć. Wystartowałam z cyklem zachęcona świadectwami tutaj z forum, więc też biorę pod uwagę, że widząc siebie samą codziennie brak mi jednak obiektywności w ocenie, a przy pracy w 99% z domu ciężko o wsad innych. ^^
Od września plan powrotu do treningów siłowych - do tej pory ograniczałam się do spacerów i różnorakich podłogowców pokroju pilatesu. Czuję że to ten moment
Wczoraj za mną kolejną całodniowa sesja tatuażu, może nawet bardziej ciężka i wyczerpująca, niż tamta poprzednia - tym razem obyło się bez ekscesów, chociaż również nic nie jadłam przed i w trakcie (chyba, że się liczą daily greens od huela, ale wątpię ;)).
Mam wrażenie, że ta TUDCA faktycznie mi trochę pomaga, ale to też może kwestia większej uwagi przy wybieraniu posiłków.
Z MOTS-C prawdopodobnie dam sobie póki co spokój po wyczerpaniu tego, co już kupiłam. Sen fatalny - nie żebym przed miała jakąś rewelacyjną higienę snu, ale i tak wyczuwam zmianę na minus.
Jeśli chodzi o efekty KLOW, to naprawdę ciężko mi samej jakieś zauważyć. Wystartowałam z cyklem zachęcona świadectwami tutaj z forum, więc też biorę pod uwagę, że widząc siebie samą codziennie brak mi jednak obiektywności w ocenie, a przy pracy w 99% z domu ciężko o wsad innych. ^^
Od września plan powrotu do treningów siłowych - do tej pory ograniczałam się do spacerów i różnorakich podłogowców pokroju pilatesu. Czuję że to ten moment
Cytat z V data 30 sierpnia, 2026, 7:23 amMożesz rozwinąć co to jest TUDCA?
MOTS-C według badań działa raczej jak ktoś ma jakieś niedobory i jest mała szansa, iż zadziała jak ktoś ma mniej niż 40 lat. Zresztą podobnie jest z GHK-cu - jeśli nie masz niedoborów i jesteś młoda może nie zadziałać, a pozostałe składniki działają regeneracyjne i przeciwzapalnie. Stany zapalne ma większość ludzi a zwłaszcza tutaj, bo im więcej tłuszczu tym więcej stanu zapalnego.
Możesz rozwinąć co to jest TUDCA?
MOTS-C według badań działa raczej jak ktoś ma jakieś niedobory i jest mała szansa, iż zadziała jak ktoś ma mniej niż 40 lat. Zresztą podobnie jest z GHK-cu - jeśli nie masz niedoborów i jesteś młoda może nie zadziałać, a pozostałe składniki działają regeneracyjne i przeciwzapalnie. Stany zapalne ma większość ludzi a zwłaszcza tutaj, bo im więcej tłuszczu tym więcej stanu zapalnego.
Cytat z kha_tt data 30 sierpnia, 2026, 7:34 amCytat z V data 30 sierpnia, 2026, 7:23 amMożesz rozwinąć co to jest TUDCA?
MOTS-C według badań działa raczej jak ktoś ma jakieś niedobory i jest mała szansa, iż zadziała jak ktoś ma mniej niż 40 lat. Zresztą podobnie jest z GHK-cu - jeśli nie masz niedoborów i jesteś młoda może nie zadziałać, a pozostałe składniki działają regeneracyjne i przeciwzapalnie. Stany zapalne ma większość ludzi a zwłaszcza tutaj, bo im więcej tłuszczu tym więcej stanu zapalnego.
Kwas tauroursodeoksycholowy. Jedna ze składowych kwasu żółciowego z wątroby (składowana w pęcherzyku żółciowym) - zainteresowałam się, bo słyszałam o tym suplemencie już parokrotnie, a po tym "ataku", który opisałam w pierwszym poście, przeszukałam retatrutydowego reddita i tam też przewijała się nazwa w rekomendacjach. Tak jak mówiłam, ja nie mam od x lat woreczka żółciowego, więc uznałam, że być może mi pomoże, a przy tym nie zaszkodzi. Z opisów wynika, że poprawia odpływ żółci, chroni komórki wątroby, działa przeciwzapalnie i w kontekście trawienia tłuszczów.
No to z tym KLOW może faktycznie falstart... Choć nie wiem - na skórę na pewno mi się przyda już teraz.
Cytat z V data 30 sierpnia, 2026, 7:23 amMożesz rozwinąć co to jest TUDCA?
MOTS-C według badań działa raczej jak ktoś ma jakieś niedobory i jest mała szansa, iż zadziała jak ktoś ma mniej niż 40 lat. Zresztą podobnie jest z GHK-cu - jeśli nie masz niedoborów i jesteś młoda może nie zadziałać, a pozostałe składniki działają regeneracyjne i przeciwzapalnie. Stany zapalne ma większość ludzi a zwłaszcza tutaj, bo im więcej tłuszczu tym więcej stanu zapalnego.
Kwas tauroursodeoksycholowy. Jedna ze składowych kwasu żółciowego z wątroby (składowana w pęcherzyku żółciowym) - zainteresowałam się, bo słyszałam o tym suplemencie już parokrotnie, a po tym "ataku", który opisałam w pierwszym poście, przeszukałam retatrutydowego reddita i tam też przewijała się nazwa w rekomendacjach. Tak jak mówiłam, ja nie mam od x lat woreczka żółciowego, więc uznałam, że być może mi pomoże, a przy tym nie zaszkodzi. Z opisów wynika, że poprawia odpływ żółci, chroni komórki wątroby, działa przeciwzapalnie i w kontekście trawienia tłuszczów.
No to z tym KLOW może faktycznie falstart... Choć nie wiem - na skórę na pewno mi się przyda już teraz.
Cytat z MartineZ data 30 sierpnia, 2026, 8:07 amTUDCA stosuje sie zwykle przy cyklach z SAA żeby uniknąć choleostazy uszkadzającej komórki wątroby, zwiększa on rozpuszczalność hydrofobowych kwasów żółciowych.
TUDCA stosuje sie zwykle przy cyklach z SAA żeby uniknąć choleostazy uszkadzającej komórki wątroby, zwiększa on rozpuszczalność hydrofobowych kwasów żółciowych.
Cytat z vvril data 30 sierpnia, 2026, 2:07 pmhttps://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC12739101/
Tu szczegółowo opisany wpływ glp1 na metabolizm żółci/tworzenie kamieni żółciowych.
Coraz częściej do ozempiku dorzucają proursan, jak pacjenci zgłaszają dyskomfort po tłustych posiłkach.
Btw
Na logikę łączenie cagrilintide z analogami glp - powinno bardzo zwiększać ryzyko problemów tego typu (oba wplywaja na cholescystokinine).
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC12739101/
Tu szczegółowo opisany wpływ glp1 na metabolizm żółci/tworzenie kamieni żółciowych.
Coraz częściej do ozempiku dorzucają proursan, jak pacjenci zgłaszają dyskomfort po tłustych posiłkach.
Btw
Na logikę łączenie cagrilintide z analogami glp - powinno bardzo zwiększać ryzyko problemów tego typu (oba wplywaja na cholescystokinine).
Cytat z habz data 30 sierpnia, 2026, 7:20 pmCytat z kha_tt data 30 sierpnia, 2026, 7:12 amMam wrażenie, że ta TUDCA faktycznie mi trochę pomaga, ale to też może kwestia większej uwagi przy wybieraniu posiłków.
Z MOTS-C prawdopodobnie dam sobie póki co spokój po wyczerpaniu tego, co już kupiłam. Sen fatalny - nie żebym przed miała jakąś rewelacyjną higienę snu, ale i tak wyczuwam zmianę na minus.
Jeśli chodzi o efekty KLOW, to naprawdę ciężko mi samej jakieś zauważyć. Wystartowałam z cyklem zachęcona świadectwami tutaj z forum, więc też biorę pod uwagę, że widząc siebie samą codziennie brak mi jednak obiektywności w ocenie, a przy pracy w 99% z domu ciężko o wsad innych. ^^
Przed wrzuceniem Mots-C dobrze uporządkować mitochondria SS-31, bo tak to może przypominać wlewanie paliwa samolotowego do Poloneza 😉
Efekty KLOW czy samego GHK-Cu to też tak z 2-3 miesiące z moich obserwacji.
Oprócz TUDCA może zainteresować cię NAC.
Treningi siłowe dużo dadzą, bo one fajnie działają na podkręcenie całej pracy układu trawiennego. Powodzenia! 🙂
Cytat z kha_tt data 30 sierpnia, 2026, 7:12 amMam wrażenie, że ta TUDCA faktycznie mi trochę pomaga, ale to też może kwestia większej uwagi przy wybieraniu posiłków.
Z MOTS-C prawdopodobnie dam sobie póki co spokój po wyczerpaniu tego, co już kupiłam. Sen fatalny - nie żebym przed miała jakąś rewelacyjną higienę snu, ale i tak wyczuwam zmianę na minus.
Jeśli chodzi o efekty KLOW, to naprawdę ciężko mi samej jakieś zauważyć. Wystartowałam z cyklem zachęcona świadectwami tutaj z forum, więc też biorę pod uwagę, że widząc siebie samą codziennie brak mi jednak obiektywności w ocenie, a przy pracy w 99% z domu ciężko o wsad innych. ^^
Przed wrzuceniem Mots-C dobrze uporządkować mitochondria SS-31, bo tak to może przypominać wlewanie paliwa samolotowego do Poloneza 😉
Efekty KLOW czy samego GHK-Cu to też tak z 2-3 miesiące z moich obserwacji.
Oprócz TUDCA może zainteresować cię NAC.
Treningi siłowe dużo dadzą, bo one fajnie działają na podkręcenie całej pracy układu trawiennego. Powodzenia! 🙂
Cytat z kha_tt data 31 sierpnia, 2026, 6:58 am>wlewanie paliwa samolotowego do Poloneza(...)
🤣 mamy zwycięzcę! Tbf, szukałam SS-31 przed zakupem MOTSa, bo właśnie też się doedukowałam przed, że taka kolejność jest najlepsza, ale albo nie znalazłam w ogóle, albo nie znazłam u osób, u których się zaopatruję i postanowiłam zaryzykować... Miałam 50/50, że jednak moja mitochondria jest in order... 😋
Dzięki, poczytam/posłucham sobie o tym NAC ^^
>wlewanie paliwa samolotowego do Poloneza(...)
🤣 mamy zwycięzcę! Tbf, szukałam SS-31 przed zakupem MOTSa, bo właśnie też się doedukowałam przed, że taka kolejność jest najlepsza, ale albo nie znalazłam w ogóle, albo nie znazłam u osób, u których się zaopatruję i postanowiłam zaryzykować... Miałam 50/50, że jednak moja mitochondria jest in order... 😋
Dzięki, poczytam/posłucham sobie o tym NAC ^^
Cytat z MartineZ data 31 sierpnia, 2026, 11:50 amNAC - przeciwutleniacz, uzupelnia zapasy glutationu w wątrobie, stosowany w szpitalach (w dużo większych dawkach i formie dożylnej) np przy zatruciu paracetamolem. Ogólnie warto dorzucic przy odchudzaniu (byle nie za dużo)
NAC - przeciwutleniacz, uzupelnia zapasy glutationu w wątrobie, stosowany w szpitalach (w dużo większych dawkach i formie dożylnej) np przy zatruciu paracetamolem. Ogólnie warto dorzucic przy odchudzaniu (byle nie za dużo)
Cytat z Micronus data 31 sierpnia, 2026, 12:26 pmCytat z MartineZ data 31 sierpnia, 2026, 11:50 amNAC - przeciwutleniacz, uzupelnia zapasy glutationu w wątrobie, stosowany w szpitalach (w dużo większych dawkach i formie dożylnej) np przy zatruciu paracetamolem. Ogólnie warto dorzucic przy odchudzaniu (byle nie za dużo)
Wali jak gówno a smakuje jeszcze lepiej - ach ten aromat siarki;) NAC tylko w formie kapsułek jeśli nie chcesz żałować... Zwykłe tabsy są kontrowersyjne.
Cytat z MartineZ data 31 sierpnia, 2026, 11:50 amNAC - przeciwutleniacz, uzupelnia zapasy glutationu w wątrobie, stosowany w szpitalach (w dużo większych dawkach i formie dożylnej) np przy zatruciu paracetamolem. Ogólnie warto dorzucic przy odchudzaniu (byle nie za dużo)
Wali jak gówno a smakuje jeszcze lepiej - ach ten aromat siarki;) NAC tylko w formie kapsułek jeśli nie chcesz żałować... Zwykłe tabsy są kontrowersyjne.
Cytat z MartineZ data 31 sierpnia, 2026, 12:36 pmnoo zgniłe jajca ewidentnie 😀 masz jeszcze ACC optima w aptekach - musujące, smaczne ale wychodzi o wieeeele drożej.
noo zgniłe jajca ewidentnie 😀 masz jeszcze ACC optima w aptekach - musujące, smaczne ale wychodzi o wieeeele drożej.
Cytat z kha_tt data 31 sierpnia, 2026, 12:46 pmNamówiliście.
Z pierwszej z brzegu aukcji: "TESTOWANA JAKOŚĆ. Obecność siarkowego zapachu, nieatrakcyjnego dla większości ludzi, czasami odbieranego także jako smak, nie świadczy o zepsuciu suplementu, jest to cechą charakterystyczną NAC (który zawiera siarkę). Nieprzyjemny zapach świadczy zatem o naturalności produktu zawierającego N-acetylocysteinę." 🤣
Zaintrygowało mnie to "dla większości osób", bo sugeruje, że jednak są jacyś, dla których ten zapach jednak jest atrakcyjny.
No nic, zamówię sobie pewnie, zacisnę zęby i zasłonię nos.
Namówiliście.
Z pierwszej z brzegu aukcji: "TESTOWANA JAKOŚĆ. Obecność siarkowego zapachu, nieatrakcyjnego dla większości ludzi, czasami odbieranego także jako smak, nie świadczy o zepsuciu suplementu, jest to cechą charakterystyczną NAC (który zawiera siarkę). Nieprzyjemny zapach świadczy zatem o naturalności produktu zawierającego N-acetylocysteinę." 🤣
Zaintrygowało mnie to "dla większości osób", bo sugeruje, że jednak są jacyś, dla których ten zapach jednak jest atrakcyjny.
No nic, zamówię sobie pewnie, zacisnę zęby i zasłonię nos.
Cytat z MartineZ data 31 sierpnia, 2026, 1:16 pmCytat z kha_tt data 31 sierpnia, 2026, 12:46 pmZaintrygowało mnie to "dla większości osób", bo sugeruje, że jednak są jacyś, dla których ten zapach jednak jest atrakcyjny.
ludzie miewają różne fetysze 😀
Cytat z kha_tt data 31 sierpnia, 2026, 12:46 pmZaintrygowało mnie to "dla większości osób", bo sugeruje, że jednak są jacyś, dla których ten zapach jednak jest atrakcyjny.
ludzie miewają różne fetysze 😀
Cytat z kha_tt data 9 września, 2026, 12:33 pmPowrót na siłownię trochę niefortunny - zaraz po nabawiłam się lekkiej kontuzji, ale hej: teraz przynajmniej mogę w końcu potestować właściwości KLOW. x]
A jeśli chodzi o badania:
morfologia: prawie cała w normie, lekko większe płytki (prawdopodobnie ta kontuzja),
biochemia: lipidy, cukier, ALT, ferrytyna OK, tylko ALP minimalnie niska,
hormony: tarczyca i cykl w porządku, B12/foliany w normie.Jak dla mnie bardzo ładne wyniki, szczególnie poprawił mi się lipidogram od ostatniego badania. Morfologii już od bardzo dawna nie miałam perfekcyjnie w normie, więc ta dla mnie i tak wyglądała OK. Z tego co czytam, niższe ALP to po prostu "niedobory pokarmowe", więc nad tym muszę popracować.
Powrót na siłownię trochę niefortunny - zaraz po nabawiłam się lekkiej kontuzji, ale hej: teraz przynajmniej mogę w końcu potestować właściwości KLOW. x]
A jeśli chodzi o badania:
morfologia: prawie cała w normie, lekko większe płytki (prawdopodobnie ta kontuzja),
biochemia: lipidy, cukier, ALT, ferrytyna OK, tylko ALP minimalnie niska,
hormony: tarczyca i cykl w porządku, B12/foliany w normie.
Jak dla mnie bardzo ładne wyniki, szczególnie poprawił mi się lipidogram od ostatniego badania. Morfologii już od bardzo dawna nie miałam perfekcyjnie w normie, więc ta dla mnie i tak wyglądała OK. Z tego co czytam, niższe ALP to po prostu "niedobory pokarmowe", więc nad tym muszę popracować.
Cytat z habz data 9 września, 2026, 1:20 pmCytat z kha_tt data 31 sierpnia, 2026, 12:46 pmNamówiliście.
Z pierwszej z brzegu aukcji: "TESTOWANA JAKOŚĆ. Obecność siarkowego zapachu, nieatrakcyjnego dla większości ludzi, czasami odbieranego także jako smak, nie świadczy o zepsuciu suplementu, jest to cechą charakterystyczną NAC (który zawiera siarkę). Nieprzyjemny zapach świadczy zatem o naturalności produktu zawierającego N-acetylocysteinę." 🤣
Zaintrygowało mnie to "dla większości osób", bo sugeruje, że jednak są jacyś, dla których ten zapach jednak jest atrakcyjny.
No nic, zamówię sobie pewnie, zacisnę zęby i zasłonię nos.Cebula i czosnek mają zwiazki siarki, ja tam uwielbiam 😀
Cytat z kha_tt data 31 sierpnia, 2026, 12:46 pmNamówiliście.
Z pierwszej z brzegu aukcji: "TESTOWANA JAKOŚĆ. Obecność siarkowego zapachu, nieatrakcyjnego dla większości ludzi, czasami odbieranego także jako smak, nie świadczy o zepsuciu suplementu, jest to cechą charakterystyczną NAC (który zawiera siarkę). Nieprzyjemny zapach świadczy zatem o naturalności produktu zawierającego N-acetylocysteinę." 🤣
Zaintrygowało mnie to "dla większości osób", bo sugeruje, że jednak są jacyś, dla których ten zapach jednak jest atrakcyjny.
No nic, zamówię sobie pewnie, zacisnę zęby i zasłonię nos.
Cebula i czosnek mają zwiazki siarki, ja tam uwielbiam 😀