
Tabu peptydowe
Cytat z vvril data 9 października, 2026, 1:49 pmWg słownika PWN TABU
«według wierzeń ludów pierwotnych: zakaz stykania się z pewnymi przedmiotami, osobami, zwierzętami lub dokonywania pewnych czynności, którego naruszenie miało powodować karę sił nadnaturalnych; też: przedmiot, osoba, zwierzę itp. objęte tym zakazem»
Czy korzystając z peptydów lub innych substancji spotkaliście się z ostracyzmem społecznym?
Czy utrzymujecie to w tajemnicy przed znajomymi/najbliższymi ludźmi i rodziną?
Jaka była reakcja otoczenia na używanie Pepsów?
Ostatnio miałem kilka sytuacji, gdzie mógłbym "pomóc" danej osobie coś zmienić (a przynajmniej zrobić to o wiele taniej) jednak z uwagi na potencjalne zagrożenia (plotki, środowisko pracy, głupotę ludzką) postanowiłem nie wychodzić przed szereg.
Czasami ręce opadają że na**banie się co wekeend, ućpanie czy nikotynizm są bardziej akceptowalne społecznie....
Jestem ciekawy waszych przemyśleń/doświadczeń.
Wg słownika PWN TABU
«według wierzeń ludów pierwotnych: zakaz stykania się z pewnymi przedmiotami, osobami, zwierzętami lub dokonywania pewnych czynności, którego naruszenie miało powodować karę sił nadnaturalnych; też: przedmiot, osoba, zwierzę itp. objęte tym zakazem»
Czy korzystając z peptydów lub innych substancji spotkaliście się z ostracyzmem społecznym?
Czy utrzymujecie to w tajemnicy przed znajomymi/najbliższymi ludźmi i rodziną?
Jaka była reakcja otoczenia na używanie Pepsów?
Ostatnio miałem kilka sytuacji, gdzie mógłbym "pomóc" danej osobie coś zmienić (a przynajmniej zrobić to o wiele taniej) jednak z uwagi na potencjalne zagrożenia (plotki, środowisko pracy, głupotę ludzką) postanowiłem nie wychodzić przed szereg.
Czasami ręce opadają że na**banie się co wekeend, ućpanie czy nikotynizm są bardziej akceptowalne społecznie....
Jestem ciekawy waszych przemyśleń/doświadczeń.
Cytat z Bartek Vital Peptide data 9 października, 2026, 6:26 pmPeptydy i samodzielne sprowadzenie leków w społeczeństwie jest odbierane jako skrajny ktetynizm i głupota.
Są trzy grupy osób otwarte na takie eksperymenty:
- Zdesperowane osoby z otylością, które już 10 raz próbują schudnąć
- Osoby z ADHD
- Osoby z siłowni, które akceptują wspomagacze
Peptydy są też elementem wojny światopoglądowej, bo pośrednio potwierdzają "spisek" BigFarmy, która nie jest zainteresowana skutecznymi lekami jeśli nie może ich opatentować (Semax, Selank, Enklomifenu, itd.) i wyzyskuje zwykłych ludzi sprzedając im leki za miliony, które kosztują grosze (np. Mounjaro, Ozempic).
A więc Ci którzy byli za obowiązkowymi szczepionkami na Covid uważają osoby stosujące peptydy za oszołomów wierzących w spisek BigFarmy i z tego powodu używających niebezpiecznych substancji.
[spoiler title=""] Marzy mi się powołanie Fundacji, która by się zajęła badaniami nad peptydami. Chętnych na badabia by się znalazło bez problemu skoro wielu stosuje peptydy bez kontroli lekarza, nawet by za to zaołacili. Niestety BigFarma nie pozwoli aby takie badania ruszyły i znajdzie milion powodów dla których nie powinny zostać zarejestrowane. Chociaż może przesadzam?[/spoiler]
Peptydy i samodzielne sprowadzenie leków w społeczeństwie jest odbierane jako skrajny ktetynizm i głupota.
Są trzy grupy osób otwarte na takie eksperymenty:
- Zdesperowane osoby z otylością, które już 10 raz próbują schudnąć
- Osoby z ADHD
- Osoby z siłowni, które akceptują wspomagacze
Peptydy są też elementem wojny światopoglądowej, bo pośrednio potwierdzają "spisek" BigFarmy, która nie jest zainteresowana skutecznymi lekami jeśli nie może ich opatentować (Semax, Selank, Enklomifenu, itd.) i wyzyskuje zwykłych ludzi sprzedając im leki za miliony, które kosztują grosze (np. Mounjaro, Ozempic).
A więc Ci którzy byli za obowiązkowymi szczepionkami na Covid uważają osoby stosujące peptydy za oszołomów wierzących w spisek BigFarmy i z tego powodu używających niebezpiecznych substancji.
Cytat z MartineZ data 9 października, 2026, 8:51 pmWiesz - firmy zasadniczo zajmują się zarabianiem pieniędzy. Wprowadzenie leku na rynek wymaga dużo czasu i poniesionych kosztów (kilka faz badań klinicznych), tym bardziej że wymagania FDA i EMA mogą być różne. Generyki można wprowadzać na rynek po wygaśnięciu patentów - realnie okres zarabiania na innowacyjnym leku to ok 8 - 10 lat. Co do Semaxu, Selanku to problemem był zapewne fakt, że badania były prowadzone w Rosji, gdzie wymagania są niższe; w przypadku Enklomifenu były próby rejestracji, ale dane z badań klinicznych były wg agencji niewystarczające - dotyczyło to metodologii i potencjalnych korzyści terapeutycznych. Nie zapominajmy, że wprowadzenie na rynek innowacyjnego leku to jedno ale najpierw trzeba go zaprojektować...
Co do spisku "Big Farmy" to wszystkie duże korporacje działają niestety z pozycji siły. Osobiście uważam, że w Europie sytuacja jest i tak lepsza niż w USA, co pokazał choćby kryzys opioidowy...
Wiesz - firmy zasadniczo zajmują się zarabianiem pieniędzy. Wprowadzenie leku na rynek wymaga dużo czasu i poniesionych kosztów (kilka faz badań klinicznych), tym bardziej że wymagania FDA i EMA mogą być różne. Generyki można wprowadzać na rynek po wygaśnięciu patentów - realnie okres zarabiania na innowacyjnym leku to ok 8 - 10 lat. Co do Semaxu, Selanku to problemem był zapewne fakt, że badania były prowadzone w Rosji, gdzie wymagania są niższe; w przypadku Enklomifenu były próby rejestracji, ale dane z badań klinicznych były wg agencji niewystarczające - dotyczyło to metodologii i potencjalnych korzyści terapeutycznych. Nie zapominajmy, że wprowadzenie na rynek innowacyjnego leku to jedno ale najpierw trzeba go zaprojektować...
Co do spisku "Big Farmy" to wszystkie duże korporacje działają niestety z pozycji siły. Osobiście uważam, że w Europie sytuacja jest i tak lepsza niż w USA, co pokazał choćby kryzys opioidowy...
Cytat z Bartek Vital Peptide data 9 października, 2026, 10:06 pmNie do końca prezentuję tutaj swoje podejście. Bardziej pokazuję jakie są podejścia.
A jeśli chodzi o leki to system jest patologiczny, bo badania robione są przez koncerny, a nie lekarzy/szpitale. Czyli jak nie da się zarobić to nie przebadamy, stąd wiele peptydów nigdy nie zostanie przebadana, bo nie da się ich opatentować. Natomiast i na to są sposoby i też niefajne. W ostatnich latach tak było z ketaminą na depresję. Ta używana w anestezjologi kosztowała grosze, ta zmodyfikowana przez chyba Pfizera i zarejestrowana do podawania donosowego na depresję kosztowała nasz NFZet 30 000 zł. za dwumiesięczną kurację. A ciekawostką jest taka, że ta anestezjologiczna wykazała ciut większą skuteczność w niezależnych badaniach niż ta od Pfizera, ale oficjalnie lepiej używać tej od Pfizera...
A co do Enklomifenu to jest to dziwna sytuacja. Do tej pory nie ma ani jednego leku przeznaczonego do leczenia niepłodności u mężczyzn, czy podniesienia poziomu testosteronu(prócz suplementacji), leczy się off label... teoretycznie gorzej wypadającym w badaniach klomifenem. Brak rejestracji enklo był niezrozumiałym zaskoczeniem, bo może nie dawał spektakularnych efektów, ale jednak poziom testosteronu podnosił o kilkadziesiąt procent i wyraźnie zwiększał produkcję oraz ruchliwość plemników.
Nie do końca prezentuję tutaj swoje podejście. Bardziej pokazuję jakie są podejścia.
A jeśli chodzi o leki to system jest patologiczny, bo badania robione są przez koncerny, a nie lekarzy/szpitale. Czyli jak nie da się zarobić to nie przebadamy, stąd wiele peptydów nigdy nie zostanie przebadana, bo nie da się ich opatentować. Natomiast i na to są sposoby i też niefajne. W ostatnich latach tak było z ketaminą na depresję. Ta używana w anestezjologi kosztowała grosze, ta zmodyfikowana przez chyba Pfizera i zarejestrowana do podawania donosowego na depresję kosztowała nasz NFZet 30 000 zł. za dwumiesięczną kurację. A ciekawostką jest taka, że ta anestezjologiczna wykazała ciut większą skuteczność w niezależnych badaniach niż ta od Pfizera, ale oficjalnie lepiej używać tej od Pfizera...
A co do Enklomifenu to jest to dziwna sytuacja. Do tej pory nie ma ani jednego leku przeznaczonego do leczenia niepłodności u mężczyzn, czy podniesienia poziomu testosteronu(prócz suplementacji), leczy się off label... teoretycznie gorzej wypadającym w badaniach klomifenem. Brak rejestracji enklo był niezrozumiałym zaskoczeniem, bo może nie dawał spektakularnych efektów, ale jednak poziom testosteronu podnosił o kilkadziesiąt procent i wyraźnie zwiększał produkcję oraz ruchliwość plemników.
Cytat z habz data 10 października, 2026, 8:03 amLudzie się coraz bardziej otwierają na peptydy, dobrą robotę robią tutaj GLP-1 i to dzięki nim zrobił się w ostatnich latach taki boom na peptydy.
Problem z badaniami wynika z tego, że większości nie można opatentować (trzeba w jakiś sposób zmienić ich strukturę - patrz właśnie GLP-1), stąd firmom nie opłaca się robić tych badań, bo ci sprytniejsi poczekają na wyniki i jeśli te wyjdą dobrze i lek peptydowy zostałby zarejestrowany do sprzedaży, to zaczną go sprzedawać nie ponosząc kosztów badań.
Rzeczywistość jest dość brutalna, firmy z branży farmaceutycznej prowadzą biznes i patrzą na zysk, to nie są altruiści ani fundacje charytatywne.
Mimo wszystko dzięki tym firmom żyjemy dłużej i mamy leki na choroby i schorzenia, na które jeszcze niedawno umieraliśmy, lub które były nieuleczalne.
GLP-1 niektórzy uważają za drogę na skróty, więc otwarcie się nie chwaliłem prócz naprawdę bliskich osób.
Ludzie się coraz bardziej otwierają na peptydy, dobrą robotę robią tutaj GLP-1 i to dzięki nim zrobił się w ostatnich latach taki boom na peptydy.
Problem z badaniami wynika z tego, że większości nie można opatentować (trzeba w jakiś sposób zmienić ich strukturę - patrz właśnie GLP-1), stąd firmom nie opłaca się robić tych badań, bo ci sprytniejsi poczekają na wyniki i jeśli te wyjdą dobrze i lek peptydowy zostałby zarejestrowany do sprzedaży, to zaczną go sprzedawać nie ponosząc kosztów badań.
Rzeczywistość jest dość brutalna, firmy z branży farmaceutycznej prowadzą biznes i patrzą na zysk, to nie są altruiści ani fundacje charytatywne.
Mimo wszystko dzięki tym firmom żyjemy dłużej i mamy leki na choroby i schorzenia, na które jeszcze niedawno umieraliśmy, lub które były nieuleczalne.
GLP-1 niektórzy uważają za drogę na skróty, więc otwarcie się nie chwaliłem prócz naprawdę bliskich osób.
Cytat z vvril data 10 października, 2026, 8:08 amNie do końca chodziło mi o analizę dlaczego ludzie sięgają po P. , tylko bardziej o personalne odczucia/doświadczenia- reakcję otoczenia.
Natomiast rozkmina jest ciekawa; dodałbym spadek zaufania/dostępności do kontaktu z lekarzem specjalistą - ludzie szukają pomocy w alternatywnych metodach.
Firmy zarabiają po to istnieją - nie po to żeby zbawiać świat i leczyć ludzi - jasny fakt. Jednak skala czasami mnie przeraża np:
SS31 (elampiretyd) : brand name Forzinity
The U.S. FDA approved the pricey rare-disease drug Forzinity despite eight reviewers recommending against it. The drug, priced up to nearly $800,000 a year, treats Barth syndrome, which affects roughly 150 patients in the U.S. It was approved over scientific staff concerns about the drug's effectiveness data
Lek sierocy - stosowany w rzadko występującej chorobie - jakieś 300-400 zarejestrowanych przypadków : to cena musi być odpowiednia.
Chińczyk nasmarkał do fiolki to samo za 200$
Marzy mi się powołanie Fundacji....
Klinika oferująca nowoczesne TRT, terapie hormonozastępcze, opiekę psychofizyczną + medycynę estetyczną... wykorzystujące wszystko co może polepszyć jakość życia/zwiększyć możliwości. No można pofantazjować
Nie do końca chodziło mi o analizę dlaczego ludzie sięgają po P. , tylko bardziej o personalne odczucia/doświadczenia- reakcję otoczenia.
Natomiast rozkmina jest ciekawa; dodałbym spadek zaufania/dostępności do kontaktu z lekarzem specjalistą - ludzie szukają pomocy w alternatywnych metodach.
Firmy zarabiają po to istnieją - nie po to żeby zbawiać świat i leczyć ludzi - jasny fakt. Jednak skala czasami mnie przeraża np:
SS31 (elampiretyd) : brand name Forzinity
The U.S. FDA approved the pricey rare-disease drug Forzinity despite eight reviewers recommending against it. The drug, priced up to nearly $800,000 a year, treats Barth syndrome, which affects roughly 150 patients in the U.S. It was approved over scientific staff concerns about the drug's effectiveness data
Lek sierocy - stosowany w rzadko występującej chorobie - jakieś 300-400 zarejestrowanych przypadków : to cena musi być odpowiednia.
Chińczyk nasmarkał do fiolki to samo za 200$
Marzy mi się powołanie Fundacji....
Klinika oferująca nowoczesne TRT, terapie hormonozastępcze, opiekę psychofizyczną + medycynę estetyczną... wykorzystujące wszystko co może polepszyć jakość życia/zwiększyć możliwości. No można pofantazjować
Cytat z V data 10 października, 2026, 10:13 amBardziej miałem na myśli klinikę która by się skupiała na badaniach i legalizacji leków i dawała know nie każdemu kto chce w zamian za 10% przychodu ze sprzedaży, leki które byłoby przeznaczane na następne badania.
Bardziej miałem na myśli klinikę która by się skupiała na badaniach i legalizacji leków i dawała know nie każdemu kto chce w zamian za 10% przychodu ze sprzedaży, leki które byłoby przeznaczane na następne badania.
Cytat z vvril data 10 października, 2026, 1:03 pmUważam, że w Polsce bum na pepsy jeszcze przed nami 🙂
Ja osobiście jestem pragmatykiem; jeżeli na zasadzie analizy dojdę do wniosku, że coś pomoże osiągnąć efekt - to po to sięgnę...mimo presji/opini otoczenia.
Samo szukanie odpowiedzi - na realne problemy- gdzie wykorzystuje coś do czego jest dostęp i co działa , przeglądanie badań, czytanie opinii czy własne testy - daje niesamowitą satysfakcję.
Uważam, że w Polsce bum na pepsy jeszcze przed nami 🙂
Ja osobiście jestem pragmatykiem; jeżeli na zasadzie analizy dojdę do wniosku, że coś pomoże osiągnąć efekt - to po to sięgnę...mimo presji/opini otoczenia.
Samo szukanie odpowiedzi - na realne problemy- gdzie wykorzystuje coś do czego jest dostęp i co działa , przeglądanie badań, czytanie opinii czy własne testy - daje niesamowitą satysfakcję.
Cytat z V data 10 października, 2026, 1:27 pmJa raczej obawiam się, że peptydy podzielą los dopalaczy. Tak jak teraz jest nagonka na wpisy dzieciaków po atakach nożowników. Tak w przyszłości pojawią się 1/2 glośne przypadki, że ktoś umarł po peptydach - niepotwierdzone. Zrobi się nagonkę, wyolbrzymi temat, strony pozamyka. Wybierze się kozła ofiarnego którego ogłosi wrogiem i tyle - niekoniecznie skaże. Pamiętacie aferę z lekami/suplementami sprzedawanymi przez Piotra Kaszubskiego? Ostatecznie został uniewinniony, ale biznes mu popsuli i zakazali sprowadzania substancji na których zarabiał.
Może jestem czarnowidzem... ale taki scenariusz wydaje mi się najbardziej prawdopodobny.
Ja raczej obawiam się, że peptydy podzielą los dopalaczy. Tak jak teraz jest nagonka na wpisy dzieciaków po atakach nożowników. Tak w przyszłości pojawią się 1/2 glośne przypadki, że ktoś umarł po peptydach - niepotwierdzone. Zrobi się nagonkę, wyolbrzymi temat, strony pozamyka. Wybierze się kozła ofiarnego którego ogłosi wrogiem i tyle - niekoniecznie skaże. Pamiętacie aferę z lekami/suplementami sprzedawanymi przez Piotra Kaszubskiego? Ostatecznie został uniewinniony, ale biznes mu popsuli i zakazali sprowadzania substancji na których zarabiał.
Może jestem czarnowidzem... ale taki scenariusz wydaje mi się najbardziej prawdopodobny.